Jak ubrać się na nartorolki jesienią?

Jeśli jesteśmy miłośnikami nart biegowych, doskonałym rozwiązaniem będzie dla nas połączenie nart i rolek, czyli nartorolki. Sklep, w którym kupujemy odzież sportową, powinien mieć je w ofercie. Sprawdzą się wiosną i latem – gdy brakuje śniegu, a także jesienią – jako świetny sposób na trening przed kolejnym sezonem narciarskim. W trakcie ich używania nasze ruchy bardzo przypominają ruchy, jakie wykonujemy właśnie podczas narciarstwa biegowego. Pojawia się pytanie, jak powinniśmy ubrać się na trening, kiedy nie ma śniegu i nie jest tak zimno jak w sezonie? Podpowiadamy!

Podstawowe zasady ubioru jesienią

Jesień, zaraz po wiośnie, jest najbardziej zmienną porą roku. Często wydaje nam się, że jest ciepło, jednak po chwili wieje lodowaty wiatr. Niezależnie od tego czy wychodzimy uprawiać sport czy nie, warto ubierać się w tym okresie na tzw. cebulkę. Cebulka oznacza założenie na siebie kilku lekkich warstw, które możemy z siebie zdejmować i w razie potrzeby z powrotem zakładać. W przypadku aktywności fizycznej, czyli uprawiania sportu, najlepiej sprawdzą się dwie (cieplejszy dzień) lub trzy (chłodny dzień) warstwy. Pierwszą z nich jest zawsze bielizna termoaktywna, kolejną lekka bluza, a ostatnią kurtka, najlepiej wiatrówka.

Odzież termoaktywna

Do tworzenia odzieży termoaktywnej używane są specjalne materiały, np. poliamid, polipropylen czy wełna merynosowa. Odzież termoaktywna należy do grupy odzieży funkcyjnej, czyli pomaga zachować optymalną temperaturę ciała, odprowadza pot na zewnątrz i gwarantuje wentylację. Doskonałym wyborem jest odzież termoaktywna Salomon. Bielizna termoaktywna tej marki jest niesamowicie wygodna i dodatkowo bezszwowa, dzięki czemu świetnie spełnia swoją funkcję.

Lekka bluza

Kolejną warstwą, szczególnie w chłodny dzień, powinna być lekka, najlepiej polarowa, bluza. Polar charakteryzuje się bowiem hydrofobowością i dobrą izolacją cieplną, a więc ma znacznie lepsze właściwości termoizolacyjne niż wełna, a dodatkowo, w przypadku zamoczenia, nie traci tych właściwości. Jest to istotne szczególnie jesienią, kiedy podczas treningu może nas złapać deszcz lub mżawka.

Cienka wiatrówka

Bluza polarowa, o której wspominaliśmy wyżej, znakomicie ochroni nas przed zimnem i lekką mżawką, jednak nie zapewni nam ochrony przed przeszywającym, jesiennym wiatrem. Jeśli dzień, w którym planujemy trening jest wyjątkowo zimny i wietrzny, warto jako ostatnią, trzecią warstwę, założyć właśnie kurtkę, tzw. wiatrówkę. Jeśli natomiast dzień jest dość ciepły i wiatr wieje delikatnie, kurtką możemy zastąpić drugą warstwę, jaką jest bluza. Najlepiej sprawdzą się kurtki typu softshell, których zewnętrzna warstwa wykonana jest z poliestru i skutecznie chroni przed wiatrem, natomiast wewnętrzna jest wykonana z cienkiego polaru. Najczęściej polecana w branży jest marka Salomon (softshell damski, męski, jak i dziecięcy).