FC Barcelona i Real Madryt – niezapomniane mecze w El Clasico

Mecze pomiędzy Realem Madryt, a FC Barceloną zawsze przyciągają oczy całego świata. Piłki Adidas czy Nike zabierane do domu po strzelonych hat-trickach w takich spotkaniach, zawsze są eksponowane w szczególnych miejscach ich rezydencji. Kibice jednej z drużyn po zwycięskich Derbach Hiszpanii, długo mogą chodzić z podniesioną głową. Z kolei fani przegranych szybko chowają się przed nimi. Jakie mecze w El Clasico zapadły wszystkim w pamięć? Sprawdźcie!

FC Barcelona i jej La Manita

Piłkarze ekipy ze stolicy Hiszpanii, zakładając stroje piłkarskiekurtki Adidas, biorąc piłki i wybiegając na rozgrzewkę, nie mogli nawet w największych koszmarach przypuszczać, że zostaną upokorzeni i stracą aż pięć bramek. Real miał przed meczem jednopunktową przewagę nad Barcą, a do końca sezonu pozostało jeszcze sporo kolejek. Barcelona obnażyła słabość defensywy madrytczyków i już po 18. minutach gry prowadziła 2:0 dzięki trafieniom Xaviego i Pedro. W drugiej połowie dwie bramki dołożył David Villa i Jeffren. Barcelona uskrzydlona tym zwycięstwem kontynuowała zwycięski marsz i nie oddała pozycji lidera aż do końca rozgrywek.

Szpaler dla Królewskich

W 2008 roku, gdy Real był już pewny krajowego tytułu, w meczu 36. kolejki zawodnicy Barcelony utworzyli przed nimi szpaler. Madrytczycy nie zamierzali jednak poluzować śruby. Zaaplikowali Dumie Katalonii aż cztery bramki, których autorami byli Arjen Robben, Raul, Gonzalo Higuain i Ruud van Nistelrooy. Katalończycy odpowiedzieli jedynie honorową bramką Thierry’ego Henry’ego. Barcelona sezon finalnie zakończyła dopiero na trzeciej lokacie.

Barcelona dla Atletico

Do meczów 29. kolejki Real Madryt przystępował jako lider tabeli, z trzema oczkami przewagi nad rywalem zza miedzy – Atletico. Barcelona lepiej zaczęła mecz, strzelając gola już w siódmej minucie. Jego autorem był Andreas Iniesta. Karim Benzema odpowiedział trzynaście minut później, a po czterech minutach dołożył drugą bramkę i dał Królewskim prowadzenie. Tuż przed przerwą do remisu doprowadził Messi. W drugiej połowie bramki padały jedynie z rzutów karnych. Jednego wykorzystał Cristiano Ronaldo, a dwa Messi. Po porażce Realu, liderem zostało Atletico, które ostatecznie niespodziewanie wygrało sezon.

Oklaski dla Ronaldinho

Nikogo nie trzeba przekonywać do tego, że Ronaldinho był jednym z najlepszych piłkarzy w historii, a jego bajeczna technika urzekała każdego fana futbolu. W tym meczu rozegranym w listopadzie 2005 roku, podopieczni Franka Rijkaarda prowadzili już po kwadransie gry. Messi przebiegł pół boiska, podał do Samuela Eto, a ten mocnym strzałem pokonał Ikera Casillasa. W drugiej połowie to Ronaldinho dwa razy ruszył z piłką z połowy boiska i pokonał bramkarza rywali. Po drugiej z pięknych bramek uśmiechniętego Brazylijczyka, kibice Królewskich wstali i nagrodzili go gromkimi brawami.

Ucieczka Barcelony

Na pięć kolejek przed końcem sezonu 2008/09, Barca miała cztery punkty przewagi nad Realem. Zwycięstwo w derbach mogło przybliżyć Królewskich do odrobienia strat i włączenia się do walki, której celem miała być obrona tytułu. Wszystko zaczęło się dobrze, od bramki Higuaina, jednak w ciągu siedmiu minut Barca zdobyła dwa gole i prowadziła. Na przerwę Duma Katalonii schodziła prowadząc już 3:1 dzięki trafieniu Messiego. Po niej kontaktową bramkę zdobył Sergio Ramos, jednak to zadziałało na Barcę jak płachta na byka. Szybko bramkę zdobył Henry, potem Messi, a na koniec Gerard Pique. To zwycięstwo praktycznie zapewniło Barcelonie odzyskanie tytułu.